środa, 20 listopada 2013

Krótko i na temat

Faktów siedem...


... za sprawą Matki Debiutującej

Nie mam drugiego imienia, ale za to podwójne nazwisko.

W dzieciństwie chciałam zostać siostrą zakonną.

Nie noszę butów na obcasie, nawet do ślubu poszłam w baletkach.



Znam strach, kiedy spadają bomby.

Wiem, jak kamuflować depresję. Wiem, jak niełatwo z niej wyjść. I jak powinniśmy być jej wdzięczni.

Lubię literaturę faktu.

Umiem założyć sobie łyżeczkę na nos.

Dziękuję.

Jadę tańczyć. Wytańczyć.
Mam nadzieję, że kiedyś spotkamy się w ruchu.

Nóżka na nóżkę...tymczasem

48 komentarzy:

  1. Dobrze, że akurat to marzenie z dzieciństwa się nie spełniło... ;-))) To tylko siedem faktów, a Ty mi się coraz bliższa stajesz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, nie byłoby Mirona:) Ściskam:*

      Usuń
  2. Też kiedyś marzyłam o zostaniu siostrą zakonną (a to za sprawą filmu z Whoopi Goldberg), ale marzenie o zostaniu "Xeną, wojowniczą księżniczką" było silniejsze :p W efekcie czego skończyłam ochronę środowiska ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe jakie magiczne moce będzie miał mały M :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mały Czarodziej, jak powiedział o nim Pan ze sklepu z książkami, już moce posiada:) Magiczne!!!

      Usuń
  4. W czasach licealnych nosilam tylko buty na obcasach, nie nawidzilam swojego niskiego wzrostu. Od ladnych paru lat chodze tylko w plaskich butach , moj maz wyleczyl mnie z mojego kompleksu. Przyznam sie ze teraz, jest mi duzo wygodniej. Zreszta nie wyobrazam sobie pomykania w szpilach przez moje pagorkowate, rumunskie tereny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem Twoich terenów niezmiernie. I dobrze, że już nie nosisz szpilek. Twój kręgosłup jest Ci wdzięczny:)

      Usuń
  5. Strach spadajacych bomb, nawet nie wyobrazam sobie jak bardzo musi byc paralizujacy i przerazajacy.

    OdpowiedzUsuń
  6. ale cudowne stópki :) i zdjęcie również - ja tak od innej strony zaczęłam, jak zwykle zresztą :)

    Ty Kochana mi bliska jesteś zawsze ...♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam te stópki całować, a M. uwielbia jak je masuję:) A jak chichocze:) I Ty mnie<3

      Usuń
  7. nóżka na nóżkę ;)
    łączę się w zdaniu pierwszym i drugim... w czwartym i piątym podziwiam, że przeżyłaś, że dałaś radę, że się udało pójść dalej.
    a jak będziesz tańczyć, to tańcz za mnie też - przesyłam Ci moc mojej energii :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za Twoje słowa Aniu. I za energię:) Ale wolę zatańczyć z Tobą niż za Ciebie:)

      Usuń
  8. Ty mi się jawisz jako niezwyka kobieta. Musisz mieć piekną duszę po tym wszystkim co przeszłaś. Masz tyle za sobą, tyle na głowie, a zawsze znajdujesz uśmiech i dobre słowo. Ps. A ta łyżeczka mnie rozłożyła na łopatki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana za Twoja obecność tutaj i to, co napisałaś. Takie słowa dodają mi motywacji do tego, co robię. A mnie łyżeczka też wciąż rozkłada:) I sprawdza się, jak już nie wiem co, no nie wiem:)

      Usuń
  9. A wiesz, że ja też zakonnicą chciałam zostać? Ale to zdecydowanie nie dla mnie. Łyżeczka rozbraja a bomby napawają strachem:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja naliczyłam już chyba czwartą niedoszłą zakonnicę tutaj:)

      Usuń
    2. Masz i piątą! :))) Choć mnie ten pomysł odświeżył się również w późniejszych latach! :/

      Usuń
    3. Ha, ha:) Mnie też się trzymał dość długo:)

      Usuń
    4. I zobacz jak skończyłyśmy!!!! ;)))

      Usuń
  10. Jej - Ty tak pięknie malujesz słowami, a to co piszesz jest niczym taniec. obrze jest już teraz uCiebie taniec, a nie bomby.
    Tak dobrze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim życiu jest wszystko, jak w tańcu i na obrazie - wszystkie kolory i emocje.

      Usuń
  11. Taniec emocji zapodajesz nieziemski! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że ostatnio czytałam Cię od początku.

      Usuń
    2. A ja dziś o Tobie myślałam. Naprawdę:) Piękny to dla mnie komplement! Pierwszy i drugi:) Wzruszam się nawet po cichu i w sekrecie zdradzę, że pewne zmiany szykuję. I doczekać sie nie mogę. Mam nadzieje tylko, że poziom utrzymam, ba, chcę więcej emocji i uważności!!! Życia! Ściskam kochana:)

      Usuń
    3. Emocji i uważności u Ciebie tak wiele.
      Jestem bardzo ciekawa tych zmian ;-)

      Usuń
    4. :) tak po cichu tylko buziaki zostawiam :*

      Usuń
  12. w baletkach do ślubu? :)) a ja w jaśniutkich buciorach :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. siostrą zakonną nigdy być nie chciałam:-) Ale butów na obcasach też nie mam nie noszę i do ślubu w baletkach poszłam. Napisałaś to wszystko tak, że pomimo słów niewiele, esencja wspaniała i zaczytałam się. Ściskam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, dziękuję za miłe słowa:) Czasami zdarza mi się założyć obcasy, ale wtedy czuję się jak przebieraniec:)

      Usuń
  14. Te bomby to w Gruzji?

    Ja do ślubu poszłam w białych martensach. Takich wysokich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... historia długa. Nieodpowiednie miejsce i czas. Zupełnie.
      Białe Martensy też wchodziły w grę (cały czas je noszę), ale białych nie miałam, a nowe przekraczały mój minimalistyczny budżet:)

      Usuń
  15. Chciałabym Cię zobaczyć w Twojej ślubnej kreacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może da się zrobić:) Skromnie było:)

      Usuń
  16. Też mnie kiedyś myśli o pójściu do zakonu dopadały... Jeszcze do ślubu nie szłam, ale obcasów nie noszę więc kto wie, kto wie?
    Przyjemnie tu u Ciebie, chyba się rozgoszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam bardzo! Z małym opóźnieniem, ale będę nadrabiać:)

      Usuń
  17. kurcze blaszka i mnie ta spowiedź czeka :)))) no Tobie poszło jak z płatka !!!! a ja ani zakonnicą być nie chciałam ani nic ...:))))))jak zwykle pięknie i jak zwykle dając do myślenia .....ściskam !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. rozgościłam się. lubię. ciepło tulę, podobna Matka.

    OdpowiedzUsuń
  19. Też lubię literaturę faktu i jeszcze biografie :-) I siostrą zakonną też kiedyś chciałam zostać - ale króciutko to trwało :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Krótko i na temat Mamo Mirona :D
    Ja też tańczę i wytańczam :D cudowne uczucie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. łyżeczka na nosie:))
    słodko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odkąd to napisałam, zaczęłam wracać do tego triku, i chyba coś się stało z moim nosem, hi, hi

      Usuń
  22. Intrygujące fakty! Dobrze wiedzieć trochę więcej o Tobie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twój komentarz!