niedziela, 3 listopada 2013

Part II

Spotkasz mnie w parku. W dresie, niezawiązanych Martensach, które kilka lat temu były prezentem i niepasującej do wszystkiego kurtce. Bez makijażu i fryzury dobranej do kształtu twarzy. Pcham przed sobą wózek, z Mironem ciekawym każdego psa, drzewa i człowieka. W torbie wózkowej zapakowaną książkę mam i pieluchę, miśka i balsam do ust moich. Spod czterokołowca wystaje marchew i por, brokuł i chleb, awokado, jajka i masło. Czasem przysiądę na ławce. Poczytam. Porozmawiam przez telefon. Wystawię twarz do słońca. Rozmarzę się. Czasem muszę chodzić nie spoczywając, tego syn mój wymaga. Wtedy chodzę.

 Uśmiecham się.

Uśmiecham się do siebie, widząc ten dres. Codziennie rano. Siebie, z oczami szczęśliwie zmęczonymi, nie bez problemów głową w chmurach. Już nie udowadniam. Jestem...




...jestem z tych, co codziennie wieczorem piorą pieluszki syna swojego (czyli z tych, co mają czas)
...jestem z tych, co mają krem jeden i oliwkę wspólnie z synem
...jestem z tych, co codziennie rano gotują kaszę jaglaną
...i zupkę bez mięsa.
...jestem z tych, co wychowują i studiują (wciąż na nowo)
...poszukują
...jestem z tych, co nie żałują, tych co odeszli, choć bolało bardzo
...jestem z tych, co żałują, że wciąż za późno się robi, by zadzwonić do tych, co są
...jestem z tych, co rzucą wszystko, żeby się Spotkać, Wymienić i Spojrzeć
...jestem z tych, co plecak nie raz pakowali i ruszali. W nieznane. Dalekie. Niełatwe.
...jestem z tych, co kochają góry i morze i każde miejsce, które mnie gości
...jestem z tych co herbatę wolą od kawy
...jestem z tych, co piszą bez pomysłu, ze złą nazwą, nieregularnie (tak się zdiagnozowałam)
...jestem z tych, co nie rozumieją pędu, pędu, pędu
...poświęcania znajomości dla gonitwy za mieszkaniem, pieniądzem, wiecznym zamartwianiem
...że źle, za mało, że inni mają lepiej, że walczyć o swoje trzeba (?), że się należy (?)
...jestem z tych, co nie narzekają, na kraj, na ludzi, na chamstwo i głupotę
...choć jest. Za dużo.
...jestem z tych, co trudno zapominają
...jestem z tych, co potrafią uczyć się na cudzych błędach
...jestem z tych, co zasypiają z wdzięcznością, za zdrowie i ręce dwie do pracy
...za rodzinę stworzoną
...i ludzi mądrych obok, co inspiracją są dla mnie największą
...jestem z tych, co nie idą na kompromisy, dla zasady, dla tradycji, dla ludzi, co powiedzą...
...jestem z tych, co wierzą, że jak wierzą, to się spełni
...więc wymyślam i realizuję
...piekę, tańczę i piszę trochę
...jestem z tych co nie potrafią szyć, śpiewać i do zdjęć pozować
...słodyczy odmówić
...jestem leniem, co ruch uwielbia
...jestem z tych, co nie oglądają się na innych. Już
...jestem idealistką
...romantyczką
...wrażliwcem. Zbyt.
...jestem mamą

niedoskonałą...

...ale Jestem

Niech ten wpis będzie podziękowaniem dla Mamy Milenki, Mamy Brzdący Dwóch, Nitki Babiego Lata, Mamy Blogującej, Jagody M. i Mamy Wiki za wyróżnienie mnie i tego miejsca w Liebster Blog Award. Moje nominacje i pytania aktualizuję pod pierwszym wyróżnieniem TUTAJ. Dziękuję pięknie Wam i wszystkim tym, którzy uskrzydlają mnie będąc tutaj, czytając, komentując, pisząc do mnie. 

Z całego serca...Dziękuję. 


46 komentarzy:

  1. Ślicznie to napisałaś.
    Jakoś tak czuję jakbym znała cię od zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja chyba całkiem nie z tych. W wielu aspektach, z innych totalnie. A mimo tego uwielbiam tutaj zaglądać i poznawać Świat, widziany z kompletnie innej perspektywy. Z innym podejściem i innym odbiorem. I bardzo dobrze się tutaj czuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzielna, tym bardziej dziękuję za Twoją obecność tutaj, prawie od samego początku. Cieszę się, że dobrze Tobie tutaj i odnajdujesz coś dla siebie:)To, że te światy nasze się różnią, nie znaczy, że się nie rozumieją czy uzupełniają. Ściskam Ciebie mocno!

      Usuń
  3. Jesteś! Jesteś fajna i coraz mi bliższa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pod niemal wszystkim tym - mogłabym się podpisać. Tylko szkraba pod sercem czy też w wózku póki co nie widać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję, że wiele nas łączy, kiedy się zdjęciom Twoim przypatruję... Czekajmy...

      Usuń
  5. Zycie to takie małe wyzwania, przez cały czas :) pomimo zmęczenia, codziennie rano , dalej ruszamy do boju.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomimo, to taki ważny w życiu wyraz. Pomimo...

      Usuń
  6. jak miło przeczytać ,że tak wiele nas łączy :)) teraz mogę tylko tyle napisać - bo wciąż nie mogę usiąść spokojnie i napisać wszystkiego - bo mąż , bo syn , bo czas...:) a ja nie chcę tak na pół gwizdka , nie chcę byle jak -czy Dasz mi jeszcze czas ??? :) ściskam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, i ja nie lubię na pół gwizdka! I dlatego nie dzwonię do tych, co są, bo mam tylko chwilę czasu, pomiędzy gdzieś, a ja chce tak usiąść i porozmawiać dokładnie. Wsłuchać się, dopytać, pomilczeć. Wolę poczekać, niż czytać naprędce składane myśli, szczególnie, że Ty tego czasu potrzebujesz. Ściskam najmocniej i czekam! Ciekawa bardzo! I cieszą mnie te podobieństwa:)

      Usuń
    2. Wzruszyłam się zupełnie... Potrzebuję chwili. Po głowie chodzi "...lubię pisać z Tobą..."

      Usuń
  7. Aż sobie skopiowałam Twój dzisiejszy post, by móc do niego sięgnąć później... I czytać na nowo. "...jestem idealistką ... romantyczką ... wrażliwcem. Zbyt. ...jestem mamą niedoskonałą... ...ale Jestem.." - to też o mnie, tylko ja tak pięknie nie potrafię ubrać tego w słowa :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana, to cudowny komplement, kiedy ktoś te myśli moje zatrzymuje dla siebie! Ściskam Ciebie bardzo mocno!!!

      Usuń
  8. Pięknie napisałaś, a o sobie samej najtrudniej. Bardzo mi się tu spodobało, będę zaglądać. Może zaproś swoje czytelniczki do konkursu u mnie? Będzie ciekawiej! Pozdrawiam, Violianka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Bardzo mi miło, że spodobało Ci się u mnie:) Raczej nie zachęcam swoich czytelników do czegokolwiek, ale wierzę, kto szuka, na pewno do Ciebie trafi:) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  9. Jesteśmy pewnie z tej samej bajki zatem. Tylko ja zdecydowanie wolę kawę. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak czułam:) Z kawy na razie zbożowa:)

      Usuń
  10. jesteś promieniem na moim laptopie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesteś z tych co mądrością swoją udoskonalają ten świat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczególnie jak nakarmiona jestem Twym ciastem, hi, hi, hi!

      Usuń
    2. hehehe, to tym bardziej się cieszę, że trochę sie do tego dołożyłam :-))))

      Usuń
  12. Już jestem Tobą, Wami zauroczona ! :) Zostaje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jesteś....i ja tak bardzo się z tego cieszę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja cieszę się z tego, że Ty jesteś:)

      Usuń
  14. To ja Ci dziękuję za ten wpis - piękny :) I zazdroszczę, że na cudzych błędach uczyć się potrafisz. Ja niestety tylko na własnych, przez to nie raz od życia dostaję i z konia spadam... Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, to prawda, ja ogromnie doceniam swoją umiejętność uczenia się na cudzych błędach, wyciągania wniosków z poczynań innych, co nie znaczy, że błędów nie popełniam:) Również ściskam ciepło!!!

      Usuń
  15. Tak wiele się i u mnie zgadza , do pewnych rzeczy dąże ale bez nacisku, ze spokojem tak jak lubię:)
    Ciekawie piszesz, zostajemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze co możemy sobie zrobić, to zmuszanie się, nawet do zmiany, która mogłaby nam służyć. Wierzę, że wszystko ma swój czas. Dziękuję za miłe słowa i pozostanie ze mną:)

      Usuń
  16. ooo leniem, co ruch uwielbia jestem i ja (ku zadziwieniu mojego męża)! Teraz rozumiem dlaczego znalazlysmy siebie przy ciepłym kaloryferze;-) Czuje chemię za każdym razem kiedy tu zaglądam. Dziś jeszcze mocniej niż zwykle, bo jak dotąd nazwać "kim nie jestem" tylko potrafilam...Zasylam pozdrowienia co dzień w myslach. Zadzwonić jakoś nie potrafię choć serce się wyrywa. Strach, że słowa się przemieszaja...że któregoś zapomne a tak wiele chciałabym Ci opowiedziec:-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, jak ja sobie wspomnę to lenistwo pod kaloryferem, nieśmiały obrót, ciepła zupka, owsianka Twoja... no znalazłyśmy się:) Ja bardzo się cieszę, że tutaj zaglądasz i piszesz. Tak często o Tobie myślę, serce wyrywa do Was...Też tak myślę o naszej rozmowie, bo wiele, ach wiele codzienności ważnej i błahej. I jakoś czuję, że już za chwilę będzie nam coś dane. Na pewno!

      Usuń
  17. ślicznie :) Jak zawsze :) całuję jesiennie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, jesiennie, deszczowo, czyli ciepło rozumiem:)

      Usuń
  18. wpis bardzo ciekawy aż sobie jeszcze raz przeczytam!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. oczy szczęśliwie zmęczone - jak to pięknie brzmi! To chyba moje ulubione zdanie z tego wpisu :)
    ściskam mocno!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Witaj Mamo Mirona,
    Przyjemny z Ciebie człowiek, tak myślę, tak wnioskuję z tego co czytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawy wpis :) Będę zaglądała częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. no a ja czekam już na pierwszy egzemplarz myśli twych zebranych :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twój komentarz!