środa, 21 sierpnia 2013

Wdzięczność

Odkąd pojawił się Miron funkcjonuję w pozycji pionowej bądź poziomej około północy. Nie było nic pomiędzy. Mój syn wszystkiego domagał się w tempie "na wczoraj", więc goniłam za nim nosząc go na rękach z zabawką jedną, drugą i piętnastą. W foteliku, koszyku, wózeczku i łóżeczku. Na długo, krótko i na golaska. Z piersią gotową do karmienia, ustami do śpiewania i rękoma do podrzucania. Pośród zakurzonych książek, starych nieprzeczytanych gazet, niepozmywanych naczyń i kolejnej butelki wina otrzymanego w prezencie. A on tylko spogląda spod tych rzęs niewiarygodnie długich, chwilę się zamyśla i znów się domaga. "Na wczoraj", żeby było jeszcze szybciej, jeszcze wyżej, jeszcze śmieszniej. Padam, zapadam się, spadam...
Gdzieś pod powieką przelatują mi obrazy osoby mojej w fotelu czytającej. Z wiatrem we włosach, roztańczonej albo drzemiącej, jak kto woli widzieć mnie. Przypominam sobie wyobrażenia macierzyństwa z filmu amerykańskiego, czy produkcji choćby europejskiej. Tego nie było. Zajadam zmęczenie, frustrację, samotność również. Zapętlam się. Osadzam się i ucieczkę planuję. Kocham ponad wszystko, czasem przez łzy. Rozglądam się. Wokoło. Zaglądam do środka.

Autor: Louise Bouti
Uśmiecham się do Siebie. Do Siebie przede wszystkim. Siebie walczącej, wygrywającej i przegrywającej. Delikatnej i silnej zarazem. Ospałej i działającej jak trzeba. Dziewczynce uznania szukającej i kobiecie samowystarczalnej. Wdzięcznej.
Za zdrowie swoje i bliskich. Za Męża i Syna. Rodzinę i Zwierzęta. Ludzi Poznanych, Znajomych i Przyjaciół. Za Dom. Za podróże i zmysły chłonące świat. Za ciało słuchające, morze szumiące i góry wiecznie stojące. Za wątpliwości, porażki i pustkę do ponownego wypełnienia. Drogowskazy, bariery, marzenia do spełnienia. Za trud macierzyństwa, pierwszy uśmiech, ząbek i pląs ku przodowi. Za pierwsze MAMA, wciąż wyczekiwane. Za bezpieczeństwo, wodę, elektryczność. Pierogi zimą i lody latem. Wakacje poza domem i długie wieczory w domu. Za ludzi, którzy są blisko i czerpań z nich mogę i tych co odeszli, bo może tak lepiej. Za czas, choć się kurczy coraz bardziej, wyciskam go jak cytrynę. I mogę jeszcze śmiać się do rozpuku. No mogę i mam z kim. Wdzięczna jestem.
Za to miejsce, co powstało. Moje małe, kameralne. Za to, że coraz więcej osób tutaj zagląda, część zostaje. Stajemy się bliscy. A przecież nie ma tu reklam, konkursów, przymilania się żadnego. Zdjęć artystycznych czy pomysłu na siebie. Jesteśmy sobie, sobie bliscy Wdzięczna jestem. Za każdy komentarz tutaj zostawiony, miłe słowo, pozdrowienie. Za kolejną nominację w zabawie i wygraną w innej. Serce me rośnie. Że do Was mi coraz bliżej. Że jestem czytana i Was poznawać mogę. Prosić o prezent dla dziecka przyjaciół mam kogo i wdzięczność mnie rozpiera za to cudo małe.

Dziękuję bardzo!!!

Odpowiedzi na pytania w zabawie Liebster Award od przemiłej, robiącej magiczne zdjęcia i bliskiej mi Kaan z tamgdziesercemoje.blogspot.com

 1.Twój znak zodiaku?
Panna
2.Domki z piasku czy na piasku?;)
Zamki z piasku na plaży
3.Twój największy nałóg?
Gromadzenie książek i jedzenie słodyczy
4. Za 20 lat będziesz....
też chciałabym wiedzieć:)
5. Marzenia się spełniają, więc marzysz o...?
Chyba nie mogę napisać, bo mogą się nie spełnić:)
6. Płaczesz nad rozlanym mlekiem?;)
Czasem tak, czasem tylko chwilę, a innym razem biorę ścierkę i idę dalej
7. Najpiękniejszy moment w życiu?
Pierwsze przytulenie M.
8. Czy lubisz chodzić boso?
Zdecydowanie
9. Pora roku, za którą tęsknisz najbardziej, kiedy mija?
Lato, ze względu na wakacje i jesień, bo ja lubię, a zimy w mieście nie.
10. Ulubiony napój to...
Biała herbata z imbirem i cytryną
11. Morze czy góry?
Morze, choć ostatnio coraz częściej góry. 


29 komentarzy:

  1. zagladam czesto nigdy jeszcze sie nie "wpisalam" w komentarzach :), ale teraz musze, bo Twoj tekst tak bardzo mi bliski! czuje i czuje sie podobnie! :)

    bez polskich znakow pozdrawiam zza oceanu,
    ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, za takich czytelników, co zaglądają i decydują się napisać jestem szczególnie wdzięczna! Dziękuję Tobie. Pozdrawiam za oceanem i do kolejnych spotkań!

      Usuń
  2. Przypomina mi sie ten post o szklance pełnej do połowy. Tak myślę że w Twoich oczach zawsze pełna, cokolwiek by sięnie działo. Dużo wzruszeń nam dziś serwujesz. I dobrze:)
    Ps. Ten Twój drugi nałóg jest mi bardzo bliski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się staram, żeby tak było! A z tym nałogiem to nawet nie próbuję walczyć tak na poważnie:)

      Usuń
  3. również się wzruszyłam, tak pięknie zawsze piszesz :) ten tekst jest bardzo uskrzydlający. dziękuję, bo dzień zaczął mi się kiepsko, a teraz uśmiech na twarzy i do przodu :) o prezenty widzę te same prosimy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, to bardzo dla mnie ważne, o czym piszesz! A prezentu nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć na żywo!

      Usuń
  4. Właśnie tak, tyle mamy - i zdrowie, i rodzinę, i co do garnka włożyć, i przyjaciół, i bliskich - jesteśmy bogaczami i szczęściarzami. A to, że potrafimy to docenić i umiemy za to dziękować czyni nas naprawdę WIELKIMI, bo nie każdy tak potrafi, niektórzy myślą, że im się to należy i już;)
    Pięknie przypominasz nam o tym, by w tym naszym codziennym zabieganiu pamiętać o zwykłym - niezwykłym słowie DZIĘKUJĘ:)

    I ja Tobie dziękuję - za obecność w tym świecie realnym i wirtualnym, za mądrość, której się uczę od Ciebie też, za wielkie serce Twoje, za empatię i za spokój, który się wyczuwa w tym miejscu...
    Ściskam :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ja nie przypominam Wam o DZIĘKUJĘ, ja o tym piszę dla nas wszystkich, dla siebie, żeby nie zapomnieć, nie zatracić się!Ja Tobie dziękuję za tyle miłych słów i Twoją obecność. Cieszę się, że odnajdujesz tutaj odrobinę spokoju:) Ściskam mocno!

      Usuń
  5. I my dziękujemy, że się z nami dzielisz kawałkami swojego świata, przeżyć i rozmyślań. Oby nigdy nie zabrakło Ci żadnej z tych rzeczy, o której tu napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podobnie odczuwam. Podobnie a nawet tak samo myślę, ale tak pięknie w słowa tego ubrać jak Ty nie potrafię. :-))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Zamykam oczy i wracają momenty kiedy świat wirowal nam w tańcu:-) Dziś wiruje ze zmęczenia ale więcej w nim wdzięczności...Dziękuje, że przypominasz mi o niej. Dziękuje, że dzielisz się tym co tak intymne, Twoje:-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję Tobie, że pomimo zmęczenia zaglądasz tutaj. Dziękuję za miłe słowa, uskrzydlają mnie!Jeszcze chwila i znów będziemy wirować w tańcu:)

      Usuń
  8. Tyle rzeczy obok płynie, a człowiek tak się spieszy, że nawet ich nie zauważa. A przecież świat jest tak pięknie urządzony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świat jest urządzony jak jest, spotyka nas wiele dobrego i trudnego. W naszych rękach spoczywa umiejętność przyjmowania tego.

      Usuń
  9. Świetnie to ujęłaś, na pewno będę wracać, zostawiam uściski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję podwójnie i zapraszam oczywiście!

      Usuń
  10. A ja po raz pierwszy tu zagladam i pozwolisz... zostane na dluzej...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, cieszę się, że po raz pierwszy i od razu na dłużej:)Do kolejnych spotkań:)

      Usuń
  11. A wiesz, że mi się bardzo zawsze podobały kameralne miejsca takie. Zawsze takie wybierałam :)))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniały post czytałam na jednym tchu bo mam wrażenie, że też na jednym go pisałaś. Chaotyczny, a jednocześnie poukładany. Wspaniale, że jesteś mamą i gratuluję Ci tego z całego serca, ale wiem, że to "na wczoraj" Cię wykańcza. Czytając ten post naprawdę miałam ochotę wziąć synka od Ciebie i powiedzieć "idź poczytaj swoje ukochane książki odpocznij, a ja się nim zajmę, dzień, dwa, tydzień." Osobiście uwielbiam dzieci, chociaż własnych jeszcze nie mam, jestem za młoda, za biedna bo bez pracy, i dopiero kończę studia, sama jestem dzieckiem bo mieszkam nadal z rodzicami. Wspaniale, że masz przyjaciół, którzy Cię wspierają i miejsce, które na pewien sposób jest tylko Twoje.
    Zostaję na dłużej.

    Pozdrawiam,
    http://made-in-joy.blogspot.com

    P.S Wspaniałe zdjęcie w opisie Twojej osoby, i równie cudny opis.

    OdpowiedzUsuń
  13. Miejsce to jest magiczne...zawsze się czuję wyróżniona że mogę Cię czytać...ja tak ładnie pisać nie potrafię.
    Piszesz o tym co gdzieś głęboko jest w każdej z nas..
    Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za możliwość wykonania prezentu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana! Pięknie to napisałaś. Wiele talentów posiadasz! Wypatrywać Ciebie będę:)

      Usuń

Bardzo dziękuję za Twój komentarz!