poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Syn mój

Syn mój.



Potrafi to, czego się do tej pory nauczył. Wykorzystuje ku temu całe gibkie ciałko plus aparat gębowy. Mierzy i waży odpowiednio. Wagi w domu nie mamy i stresu też nie. Upodobał sobie jedyny słuszny sposób odżywiania poprzez matkę karmicielkę, odrzucając totalnie wszelkie smoczki, butelki i inne kaszki. Noszony przodem do świata na wysokości oczu rozmówcy jest w swoim żywiole i zachwyca bystrym spojrzeniem. Pozostawiony sam sobie, po upłynięciu minuty domaga się pieszczot, rozmów, zabawy, jednym słowem akcji! Nie choruje, nie ma alergii, odparzeń, wysypek. Ma dwa psy, niewyprasowane pieluszki i ciuszki oraz jeden i ten sam krem do pupci odkąd na świecie się pojawił. Ma matkę minimalistkę i ojca minimalistę. Ich się nie wybiera.

Syn mój.

Nie ma pokoju w stylu skandynawskim, pasujących do wystroju pluszaków i ramek ze zdjęciami. Nie ma nawet albumu z fotografiami, pierwszej książki wypełnionej, zapamiętanej daty pierwszego uśmiechu. Nie ma chrzestnych, zaplanowanej ścieżki kariery i sportu do uprawiania. Nie ma ubrań modnych, butów, które nie są mu potrzebne ani zabawek ekologicznych.

Syn mój.

Ma matkę i ojca, a to już dużo. Matkę i ojca, którzy go kochają, a to jak spojrzeć globalnie, naprawdę bardzo dużo. A ma dużo więcej. Oczy, które widzą i uszy, które słyszą. Serce bijące i płuca oddychające. Ma swój pokój i miejsce do spania zawsze przy mamie. I czas tej mamy tylko dla siebie.

Syn mój.

Poznał górskie szlaki, zapach lasu i szum morza. Uwielbia tańczyć z mamą, pływać z tatą i obserwować jamnika. Jeździć na kundelku też lubi. Zna się z chrześcijanami, buddystami i ateistami. Noszony na rękach przez wszystkożerców i wegetarian na weganach kończąc. Podwójny uczestnik na obozach jogi. Śpi wszędzie i w każdych warunkach. Nie boi się obcych, uwielbia bliskich. Obserwator natury dzikiej i ludzkiej. Ufa bezgranicznie. Żyje całym sobą.

Syn mój.

Kończy dziś pół roku.

42 komentarze:

  1. Szczęśliwy ten Was Syn ! Najlepszego dla Mironka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Syn Twój szczęściarz dający szczęście

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczęściasz z niego:))))) Ludzie zabiegając o rzeczy materialne często zapominają o tych rzeczach najważniejszych:miłości i bliskości....

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie to wszystko ujęłaś! Wszystkiego najlepszego Mironie,z okazji ukończenia połowy roczku! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny post. Teraz to ja się wzruszyłam

    OdpowiedzUsuń
  6. Uchwyciłaś to co najważniejsze. Miro! zdrówko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego najlepszego dla Miro!!!! Ech, jak ten czas leci :)Podobny do Milenki z tym noszeniem i zabawianiem, chyba te nasze dzieciaczki lutowe tak mają :)) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo! Było zimno, to się dzieciaki nosiło i przytulało:)

      Usuń
  8. Wszystkiego dobrego dla Szanownego Jubilata:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczęściarz :) Ma to, co najważniejsze i w przyszłości będzie potrafił obdarzać tym ludzi. Nie będzie pamiętał o butach modnych, o zabawkach ekologicznych, będzie pamiętał za to o chwilach spędzonych z najbliższymi, bo dzięki temu nauczy się życia...

    Samych słonecznych dni dla Syna Twojego życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Syn Twój ma matkę kochającą i mądrą -mądrością życiową a nie tylko nabytą i szczęśliwym go to czyni podwójnie :)Najlepszego

    OdpowiedzUsuń
  11. Do teraz mam jeszcze dreszcze, a przeczytałam chyba kilka razy - niech mu tej radości i pełni życie nie skompi, niech mu się gwiazdy wszystkich planet do snu układają w miękką poduszkę i do stóp w dywan :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maryś, pięknie dziękuję za cudowne życzenia dla Mironka! Fajnie, że nas czytasz nawet po kilka razy:)

      Usuń
  12. Wszystkiego dobrego dla szczesliwego synka i mamy .. :) Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za odwiedziny. M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkiego najlepszego dla Mironka. Fajnie, że już od małego pokazujecie mu świat i poznajecie z różnymi ludźmi.
      Niech rośnie zdrowo.

      Pozdrawiamy ze starszym kolegą;p

      Usuń
    2. Bardzo dziękujemy za życzenia i pozdrowienia:)

      Usuń
  13. "Ma matkę i ojca, a to już dużo. Matkę i ojca, którzy go kochają, a to jak spojrzeć globalnie, naprawdę bardzo dużo. "
    Nawet lokalnie patrząc, to bardzo, bardzo dużo...
    Piękne życie ma Twój syn, pozostaje mu tylko życzyć, aby to nigdy się nie zmieniło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzielna Mamo, to prawda, nawet lokalnie patrząc to dużo! Dziękuję za życzenia:)

      Usuń
  14. Zostałaś nominowana! Zapraszam do mnie po pytania:)
    Umknęła mi gdzieś liczba Twoich obserwatorów, ale wszystko nadrobiłam - zapraszam.
    I cieszę się, że odkryłam Twój blog, Twój świat..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za nominację:) To prawda, mój blog jest bardzo kameralny:) Niewielu obserwatorów, ale nie w liczbie siła. To szalenie miłe, kiedy cieszy kogoś odkrywanie mojego świata... bo ja się wciąż wstydzę:)

      Usuń
  15. Wszystkiego najlepszego! Moja córcia ma podobnie. Ostatnio sobie pomyślałam, że na świecie nie ma szczęśliwszego dziecka od Niej. Są równie szczęśliwe, ale szczęśliwszych na pewno brak. Jest mama, która całą dobę jest z dzidziusiem, jest ukochany cycuś, jest tatuś, który przyjdzie i się wygłupia, jest dom w którym jest ciepło i sucho, jest co jeść. Fajnie być mamą szczęśliwego dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Równie fajnie być dzieckiem szczęśliwych rodziców! Dziękuję za odwiedziny i pozostanie z nami:)

      Usuń
  16. Super napisane :) W "kilku" słowach uchwyciłaś to co najważniejsze w życiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, choć słów użyłam trochę więcej niż "kilka":)

      Usuń
  17. jest i będzie szczęśliwy:)))

    OdpowiedzUsuń
  18. oj górskie szlaki...znamy zamy to:D

    OdpowiedzUsuń
  19. buziaczki dla Was - a miłość to na szczęście nie piękne ściany ani zaplanowana droga :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szczęścia nie można traktować jak rutyny - warto je celebrować każdego dnia i smakować te ulotne, wspólnie spędzone chwile.
    Uściski dla malucha ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowne pół roku Mirona i niech dalej tak ma jak ma :-))
    Ja najbardziej minimalistyczna stałam się przy trzecim synu. Zero zbędnych gadżetów ;-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twój komentarz!